Spis treści:
- Interwencja inspektorów OTOZ Animals
- Warunki w jakich przetrzymywano psy
- Reakcja zwierząt i decyzja o odebraniu
- Zaniedbania i interwencje w regionie
Interwencja inspektorów OTOZ Animals
Do zdarzenia doszło podczas silnych mrozów. Inspektorzy OTOZ Animals pojawili się w jednym z gospodarstw w powiecie kartuskim po otrzymaniu zgłoszenia. Na miejscu znaleźli cztery psy pozostawione na otwartej przestrzeni. Jeden z nich, kilkutygodniowy szczeniak, leżał martwy w śniegu. Takie interwencje nie są odosobnione, co pokazują także inne dramatyczne sprawy z regionu, więcej tutaj.
źródło: Google Maps / powiat kartuski
Warunki w jakich przetrzymywano psy
Jedynym „schronieniem” była prowizoryczna buda z mokrą, zabrudzoną szmatą. W misce znajdowała się zamarznięta woda. Zwierzęta nie miały dostępu do ciepła ani możliwości ogrzania się. Właściciel nie wpuścił psów do domu, mimo ujemnych temperatur. Podobna obojętność wobec zagrożenia była widoczna również w innych sprawach z Trójmiasta, zobacz tutaj.
Reakcja zwierząt i decyzja o odebraniu
Najbardziej poruszający był widok suki, która rozpaczliwie piszczała po stracie najmłodszego szczeniaka. Pozostałe trzy psy były skrajnie wychłodzone i osłabione. Inspektorzy podjęli decyzję o natychmiastowym odebraniu zwierząt. Każda kolejna godzina mogła zakończyć się tragedią, podobnie jak w przypadku utonięcia w Bałtyku, gdzie czas odegrał kluczową rolę.
Interwencja miała miejsce na terenie powiatu kartuskiego, w jednym z gospodarstw, gdzie psy były przetrzymywane na zewnątrz podczas silnych mrozów. Na miejscu znaleziono cztery psy. Jeden z nich, kilkutygodniowy szczeniak, nie przeżył nocy spędzonej na mrozie. Zwierzęta nie miały dostępu do ogrzewanego schronienia ani do niezamarzniętej wody. Jedyną ochroną była prowizoryczna buda z mokrą i zabrudzoną szmatą. Inspektorzy OTOZ Animals uznali, że dalsze przebywanie zwierząt w takich warunkach stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla ich życia i zdrowia. Trzy psy były silnie wychłodzone i osłabione. Wymagały natychmiastowego ogrzania oraz dalszej opieki weterynaryjnej. Zwierzęta trafiły do bezpiecznego miejsca, gdzie zapewniono im schronienie, wodę oraz pomoc weterynaryjną. Tak. Interwencja została udokumentowana, a dalsze czynności prowadzone są zgodnie z obowiązującymi procedurami.Najczęściej zadawane pytania
Gdzie doszło do interwencji OTOZ Animals
Ile zwierząt znajdowało się na posesji
W jakich warunkach przebywały psy
Dlaczego odebrano trzy pozostałe psy
W jakim stanie były uratowane zwierzęta
Co stało się z uratowanymi psami po interwencji
Czy sprawa właściciela została zgłoszona odpowiednim instytucjom
Zaniedbania i interwencje w regionie
Sprawa z powiatu kartuskiego pokazuje, że zimą brak podstawowej opieki nad zwierzętami szybko prowadzi do tragedii. Dokumentacja z interwencji została zabezpieczona, a dalsze czynności prowadzone są zgodnie z procedurami. W regionie Pomorza regularnie dochodzi do zdarzeń wymagających reakcji służb, zarówno wobec ludzi, jak i zwierząt, o czym świadczą m.in. zatrzymania w Gdańsku czy afery finansowe.
Zaniedbanie zwierząt w Polsce podlega odpowiedzialności karnej. Podstawą prawną jest ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt. Przepisy jasno wskazują, że brak opieki może być traktowany tak samo poważnie jak bezpośrednia przemoc. Jeżeli zaniedbanie spełnia przesłanki znęcania się nad zwierzętami, sprawca podlega karze: Oprócz kary więzienia lub grzywny sąd może orzec: W przypadkach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia możliwe jest jego natychmiastowe odebranie właścicielowi. Takie działania podejmują policja, straż gminna oraz upoważnieni inspektorzy organizacji ochrony zwierząt. Zaniedbanie nie jest usprawiedliwieniem. Prawo jednoznacznie wskazuje, że brak reakcji i opieki może prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Kary za zaniedbanie zwierząt w Pol sce
Co jest uznawane za zaniedbanie zwierząt
Odpowiedzialność karna za znęcanie się nad zwierzętami
Dodatkowe sankcje orzekane przez sąd
Kiedy interweniują służby i organizacje
Trzy uratowane psy trafiły pod opiekę, gdzie zapewniono im ogrzewanie, wodę i pomoc weterynaryjną. Los czwartego zwierzęcia pozostaje tragicznym przypomnieniem, że w czasie mrozów każda godzina obojętności ma realne konsekwencje.
źródło: Dziennik Bałtycki